|
Wiadomości |
|
e-Polityka - Artykuły - Kraj
|
|
-
Wraca stare
Krótkotrwała przemiana, jaka nastąpiła w Jarosławie Kaczyński w trakcie wyborów prezydenckich i całej kampanii, już dawno się zakończyła. Wrócił dobrze znany, stary prezes Prawa i Sprawiedliwości. Wróciła dawna retoryka, dawne ataki i spojrzenie na pewne kwestie. Metamorfoza Kaczyńskiego była tylko i wyłącznie grą polityczną, która miała służyć zdobyciu głosów ludzi o bardziej centrowych poglądach. Skończyły się wybory, skończyła się podjęta przez lidera największej partii opozycyjnej gra.
-
Krzyż godłem Polski?
Już niedługo, bo 3 sierpnia ma zakończyć się spór wokół krzyża ustawionego przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Wtedy to młodzież udająca się z pielgrzymką na Jasną Górę ma zabrać ze sobą w długą drogę wzbudzający tyle kontrowersji i dzielący Polaków symbol religii katolickiej. Jak do tej pory nie zadano pytania dlaczego w ogóle dopuszczono do postawienia krzyża w tym miejscu? Czcze mówienie, że jest to pamiątka na cześć prezydenckiej pary, która zginęła w katastrofie smoleńskiej jest dobre dla maluczkich. Cała ta sprawa z zawirowaniami wokół krzyża i on sam to sprawa maluczkich dla maluczkich.
-
Powrót starej retoryki
Ostatnio dowiedziałem się, że politycy rzadko kiedy postępują nieracjonalnie, niepragmatycznie. Chłodne kalkulacje związane ze sztuką budowania elektoratu opartego na autorytecie, programie, skuteczności czy też zwykłym wizerunku stanowią nieodłączny element uprawiania współczesnej polityki. Śmierć ideologii. Tak można byłoby spuentować powyższe stwierdzenie. Nic bardziej mylnego Nawiązując do artykułu pana Pawła Krysińskiego Jarosław Kaczyński się obudził , chciałbym wyrazić swoją opinię na temat powrotu ostatniego męża prawicy do starej i zużytej retoryki walki, budowania antagonizmów i kontrastów.
-
PiS strzela samobóje
Łagodny, koncyliacyjny ton, idea zakończenia wojny polsko polskiej, czyli to, co zapamiętamy z kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego prysnęło niczym bańka mydlana 4 lipca. Wszystkie gesty, starania samego prezesa Kaczyńskiego, a przede wszystkim tandemu Kluzik Rostkowska Poncyliusz poszły na marne. Znów na plan pierwszy wracają politycy kojarzeni od zawsze z językiem politycznej wojny Ziobro, Macierewicz, Brudziński, zaś grupa kreująca kampanię anno domini 2010 rozjechała się na przymusowy urlop.
-
Metamorfozy
Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, jaki jest każdy widzi. Choć przez kilka ostatnich tygodni mieliśmy do czynienia z zupełnie innym człowiekiem, niż przez ostatnie lata. Pod wpływem katastrofy smoleńskiej, w prezesie największej partii opozycyjnej zaszły zmiany, których nikt by się nie spodziewał. Zmiany te diametralnie wpłynęły na postrzeganie Jarosława Kaczyńskiego. Wiele dotąd nieprzychylnych mu osób i środowisk spojrzało na niego zupełnie inaczej. Widziało w nim człowieka naznaczonego przez los, mniej agresywnego, bardziej wyważonego, który nie dążył za wszelką cenę do konfrontacji.
-
Jarosław Kaczyński się obudził
Premier Tusk nie będzie już nigdy darzony przeze mnie szacunkiem . Jakże kontrastują te słowa z wypowiadanymi w trakcie kampanii prezydenckiej o zakończeniu raz na zawsze wojny polsko polskiej. Ich autorem był nie kto inny jak Jarosław Kaczyński, który po tragedii smoleńskiej rzekomo zmienił się o 180 stopni. Poczciwy, spokojny, grzeczny i wręcz flegmatyczny gotów wybaczyć swoim przeciwnikom wyrządzone i domniemane krzywdy. Dobroduszny wujaszek, którego mieli obdarzyć zaufaniem wyborcy gremialnie oddający na niego głos w wyborach prezydenckich. Jak wiemy na grę prezesa Kaczyńskiego i jego sztabowców nabrali się ostatni naiwni, a ci, jak pokazały wyniki wyborów, wcale nie stanowią większości. Ciemny lud tego nie kupi panie Kurski. Ciemny lud to wasi wyborcy, Polacy pokazali, że swój rozum mają, potrafią myśleć, analizować i wyciągać wnioski. Zbigniew Ziobro, zapomniany nieco europoseł PiS stwierdził, że on jako jedyny z politycznej góry partii był przeciwny nowemu wizerunkowi prezesa lansowanemu w mediach. Wizerunkowi. Cała ta szopka a la Kaczyński to polityczny show
-
Lepsze wrogiem dobrego?
Zmieniać, nie zmieniać, jeśli zmieniać to co konkretnie i w jakim kierunku zmiany mają prowadzić oto pytania, które raz na jakiś czas wyławiają się w perspektywie zmiany konstytucji a będąc precyzyjnym zmiany tych zapisów, które regulują pozycję i zakres kompetencji poszczególnych organów władzy państwowej. Szkoda tylko, że projekty zmian rodzą się ni z stąd ni z owąd dopiero wtedy, gdy większość parlamentarna a co za tym idzie rząd oraz prezydent pochodzą z różnych obozów politycznych. A to właśnie jest pierwszy stopień do piekła bo najważniejszy akt prawny jakim jest konstytucja nie może być zmieniany pod wpływem chwili, niejako z dnia na dzień. Dlatego pytaniem fundamentalnym jakie trzeba postawić jest to, czy aby te zmiany w ukształtowaniu wzajemnych relacji na poziomie prezydent premier były rzeczywiście niezbędne?
-
Wybicie na niepodległość
Za nami wybory prezydenckie, które zakończyły się zwycięstwem kandydata Platformy Obywatelskiej Bronisława Komorowskiego. Został on wybrany na kolejnego prezydenta kraju. Obecny prezydent elekt postrzegany był i zapewne będzie, jako człowiek o poglądach konserwatywnych, nie domagający się wpływów i władzy w partii, w której do tej pory pełnił marginalną rolę. Platforma z pewnością nie zakładała, że to właśnie Komorowski będzie jej przedstawicielem do najwyższego urzędu w państwie. Po słabej kampanii, kilku poważniejszych i mniej poważnych wpadkach, został on wybrany na prezydenta. Prezydenta, który w polskiej polityce nie odgrywa znaczącej roli, realna władza jest przede wszystkim w rządzie.
-
Tydzień prezydenta
Pierwszy tydzień prezydenta elekta upłynął na sielance i odbieraniu hołdów i wyrazów uznania pod swoim adresem. Widać jak na dłoni, że sytuacja taka bardzo odpowiada Bronisławowi Komorowskiemu, a on sam znakomicie czuje się w nowej sytuacji. Bezkrytyczne podejście do jego osoby przez składających gratulacje może uśpić w nim czujność i wpędzić w słodkie nieróbstwo, z którego ciężko będzie mu wyjść po zaprzysiężeniu na prezydenta RP. Prezydent elekt, wypełniający obowiązki prezydenta już nie może się doczekać, gdy będzie pełnoprawnym prezydentem.
-
PO wyborach prezydenckich
Zakończyły się wybory prezydenckie. Zwycięzcą okazał się Bronisław Komorowski. Jednakże różnica między kandydatem Platformy Obywatelskiej, a Jarosławem Kaczyńskim była niewielka i w zależności od sondażu, wahała się w granicach od 2 do 6%. Ostatecznie, osiągnęła ona wynik 5%. Obrazuje to, iż polskie społeczeństwo nadal jest podzielone. Zgodnie z linią podziału ustaloną w 2005 roku między Polskę liberalną a Polskę solidarną. Czy nowy prezydent stanie się prezydentem wszystkich Polaków i czy Polacy uwierzą w nowego prezydenta?
|
|
|
|