|
Mija już kilka dni po wyborach, wydawało by się, że wszyscy ochłonęli i uspokoili się troszeczkę. Nie ma już w mediach wiecznych komunikatów o programach partii, spotkaniach przedwyborczych, zarzutach do innych frakcji i chorobliwego poszukiwania „układu”. Można by odnieść wrażenie, że nastał już czas odprężenia po wyborczych emocjach i cała Polska uspokojona będzie obserwować jak powstaje nowy rząd i zabiera się do ciężkiej pracy. W końcu w najbliższej przyszłości wielkie wyzwania w tym też Euro 2012.
Rząd się tworzy, rozmowy o koalicji trwają i ... atak też trwa.
Codziennie słyszę nowe oto opowieści w jaki to sposób PiS przegrało wybory. I cóż się dowiedziałem:
- że była to strasznie agresywna kampania i wieczne ataki ze strony PO spowodowały tak drastyczne tąpnięcie poparcia,
- że oto w TVP jakaś tajemnicza siła (pewnie „układ”) puściła spot zachęcający do pójścia na wybory: „Zmień kraj. Idź na wybory” i stąd wielkie niepowodzenie,
- że ludzie zostali omamieni przez Tuska tysiącami obietnic nie do spełnienia.
Co ciekawsze we wszystkich wypowiedziach polityków PiS obserwuję stałe wybielanie swojej formacji, już od momentu wygranych wyborów w 2005 roku. To PO „wcisnęło” Samoobronę i LPR w ręce PiS i zmusiło ich do koalicji.
Żałosne.
Może źle te wszystkie działania odbieram, może mój odbiór komunikatów medialnych jest selektywny, ale cały czas mi się wydaje, że to przecież PiS zieje w mediach nienawiścią do wszystkiego i wszystkich.
To politykom tej partii z niebywałą łatwością udaje się „wbijać klina niezgody” między wszystkie warstwy społeczne.
To przecież Państwowa Komisja Wyborcza wypowiedziała się na temat wyżej wymienionego spotu i nie zauważyła w nim żadnych wartości będących agitacją polityczną na którąkolwiek stronę, a tym bardziej łamiących ciszę wyborczą.
No i to przecież politycy wszystkich partii, nie tylko PO, mają tendencję do wygłaszania obietnic nie do spełnienia w trakcie walki wyborczej. Naszym, wyborców, zadaniem jest umiejętne tego wyfiltrowanie i ocenienie w odpowiednim momencie.
Może społeczeństwo, wyborcy, Polacy byli zmęczeni tym wiecznym podżeganiem, napastowaniem, insynuowaniem i obrażaniem wszystkich i wszędzie i przy każdej okazji. Może stąd taka decyzja w wyborach! |